piątek, 15 grudnia 2017

Na warsztacie

Naciągi to rzecz ważna, każdy wie. I w sumie one najwięcej czasu zajmują. Ucieknie nitka, a to się rozciągnie gorzej niż sieć trakcyjna w trakcie upału (mimo że rama aż trzeszczy). Osnowa ma swoje dziwne pomysły...

Na warsztacie tym razem coś drobniejszego, aczkolwiek wdzięcznego.







Tymczasem w Polskę pojechały inne cztery metry :)

sobota, 18 listopada 2017

Niesforne 4 metry

Nici jakie są - każdy wie. A to się jakąś dziwną siłą poplączą, a to będą próbowały urwać się w najmniej oczekiwanym momencie. Ot ich czar.

Za oknem szaro, w składziku z włóczkami nieco bardziej kolorowo. Po godzinnym posiedzeniu przed szafą zapadła decyzja - krajczyć! Przygaszona czerwień, szary i biel, czyli kolory późnej jesieni :)



poniedziałek, 8 maja 2017

Eksperymendy tabliczkowe

W końcu wzięłam się za tabliczki. Kilka podejść doprowadzało mnie do szewskiej pasji, ale metodą prób i błędów, po iluś próbkach udało się :)

Zielenie z zieleniami, 250 cm to już coś.





Co raz bardziej mi się ta zabawa podoba. Swoją drogą, kilometry nici dalej snuć się będą...