poniedziałek, 8 maja 2017

Eksperymendy tabliczkowe

W końcu wzięłam się za tabliczki. Kilka podejść doprowadzało mnie do szewskiej pasji, ale metodą prób i błędów, po iluś próbkach udało się :)

Zielenie z zieleniami, 250 cm to już coś.





Co raz bardziej mi się ta zabawa podoba. Swoją drogą, kilometry nici dalej snuć się będą...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz